IMG_2662

macierzyństwo czyli co mnie zaskoczyło po ciąży

W trakcie ciąży dużo oglądałam programów i słyszałam o tym, jak zmieni się moje życie po ciąży. Jak się jednak okazało, nie byłam w stanie się na to przygotować, bo wyobrażenia były dalekie  od rzeczywistości. W sumie, jak człowiek ma sobie wyobrazić coś czego nigdy nie przeżył? Lepiej poczekać i przekonać się na własnej skórze.

Co mnie zaskoczyło po urodzeniu dziecka?

BRAK SNU – okazało się, że nie jest tak źle. Nawet gdy musiałam budzić Młodą co 2h na karmienie, to nazbierałam sobie godzin i w sumie spałam z przerwami 6h.;)

BEZ POMOCY niani, babci, mamy, cioci da się przeżyć. Okazało się, że sami z partnerem jesteśmy w stanie ogarnąć wszystko, nawet zrobić sobie śniadanie i wziąć prysznic.

IMG_1650

KŁÓTNIE – straszono mnie, że po porodzie będę kłótliwa i może nawet rozstanę się z ukochanym.          Ku zaskoczeniu wszystkich, odkąd mam dziecko stałam się oazą spokoju, więc i pokłócić się ciężko.;)

INTUICJA– mama intuicyjnie wie, co jest najlepsze dla dziecka. Instynkt doskonale podpowiada jak sobie radzić z różnymi sytuacjami, więc nie należy się bać, gdy zostaniemy sam na sam z naszym dzieckiem.

NIGHT OUT czyli wypady na miasto są możliwe (ale rzadziej się chce). Kawa ze znajomymi, siłownia,  spacer, kolacja w restauracji wchodzą w grę, ale polecam miejsca sprzyjające dzieciom. Jest przewijak, obsługa nie robi problemu, a pozostali goście nie dostają zawału, gdy karmisz piersią. Nie mówię oczywiście o bieganiu nago, ale swoją drogą to niesprawiedliwe, że faceci mogą biegać z gołą klatą bez względu na rozmiar brzucha i biustu, a my się musimy chować po kątach. 😉

IMG_2423

„POMYSŁOWOŚĆ” również zaskoczyła mnie po urodzeniu dziecka. Nauczyłam się przewijać Córkę w gondoli wózka, dzięki czemu nie muszę szukać miejsc z przewijakiem. Genialne pomysły na tym się nie kończą, gdy jedziemy samochodem ściągam mleko laktatorem i mogę karmić Młodą podczas jazdy. Zdarza mi się też karmić w restauracji, samochodzie, przymierzalni i parku. Zaskakuje mnie, że tak łatwo przełamuję swoje blokady i lęki. Dziecko dodało mi pewności siebie  i paradoksalnie czuję się bardziej kobieca, a byłam przekonana, że  będzie dokładnie odwrotnie.

Najbardziej zaskoczył mnie jednak fakt, że potrafię być „TU i TERAZ”. Wcześniej próbowałam osiągnąć ten stan czyli czytałam książki o byciu zen i bezskutecznie medytowałam, a teraz po prostu tak jest. Przestałam marnować czas, skupiać się na bzdurach i narzekać. W to miejsce wskoczyła agresywna radość życia.;)

SAMOCHÓD już nie cieszy jak dawniej, co znaczy, że jeżdzę znacznie wolniej. Jeździłam dużo i dynamicznie, ale gdy wiozę Córkę zmieniam się w super grzecznego kierowcę. W sumie dobrze, bo mandaty drogie, a punkty ciążą.;)

AUTOPROMOCJA właściwie to zaskoczyłam samą siebie, że potrafię być tak silną i wspaniałą kobietą, piękną, seksowną, mądrą i skromną oczywiście. Taki żart, musiałam. :) Ciśnie mi się na usta pewien banał, ale Wam daruję. 😉

To niech moc będzie z Nami.

Podobno ten post jest słodki, więc dorzucam odrobinę musztardy.;)

IMG_5176

p.s.

Zapomniałam o tym, że zaskoczyło mnie też  MLEKO ZA UCHEM. Kiedy się karmi piersią to mleko zasycha za uchem, a nie jak powiadają pod nosem, więc warto tam zajrzeć podczas kąpieli. O ilości kupek nawet nie wspomnę, ich liczba była nie zaskakująca a powalająca. Dzięki składam temu, kto wynalazł pieluszki!!!

 

 

Posted in Blog, Mama and tagged , , , , , , , , .

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *