IMG_7720

Jak to ćwiczysz w ciąży?????

Jestem w 33 tygodniu ciąży, dlatego postanowiłam napisać o treningu, który towarzyszy mi przez ostatnie miesiące. Wybrałam ten temat, bo przekonałam się na własnej skórze, ile wzbudza kontrowersji. Zacznę od początku.

IMG_7720

fot. zukography.com

Przez pierwsze 3 miesiące ciąży musiałam odpuścić, bo było to zbyt niebezpieczne dla dziecka. Wróciłam do ćwiczeń w 4 miesiącu. Przed zajściem w ciążę byłam bardzo aktywna (“bardzo” w mojej skali ;). Biegałam, pływałam, chodziłam na jogę, zajęcia fitness i Insanity. W ciąży stałam się wystraszonym kociakiem, bo już wiedziałam, że nie chodzi wyłącznie o mnie. Trzeba być jednak twardym, więc postawiłam na ćwiczenia z trenerem personalnym i basen. Z czasem się rozkręciłam i zaczęłam truchtać.

Lekarz, do którego chodzę, też jest “sportowcem”, więc doskonale rozumie moje sportowe potrzeby, ale dał mi cenną radę: nie przeginać i słuchać swojego ciała (w sumie to dwie rady;)). I dokładnie tak jest, tylko nasz organizm może podpowiedzieć co jest dobre, a z czego lepiej zrezygnować.

Ważne też, żeby nie przejmować się komentarzami ludzi, a pewnie będą. Widoczny brzuszek pojawił się u mnie w 6 miesiącu, wtedy zaczęły się pytania i komentarze. Znoszę je z godnością, ale czasem nie mam siły na dyskusje, więc zainwestowałam w dobre słuchawki, nawet do pływania.
W rankingu komentarzy w pierwszej trójce znalazły się:
1. Czy to pływanie jest na pewno dobre dla dziecka?
2. Pamiętaj, że nie przychodzisz tu już dla siebie, więc może lepiej ograniczyć trening (cytat managera siłowni)
3. Masz za mały brzuch, to pewnie przez te ćwiczenia.

Moje przemyślenia po tych 8 miesiącach….jeżeli ćwiczyłaś przed ciążą i jesteś zdrowa, to ćwicz w ciąży.  Ja postawiłam na bezpieczne dyscypliny (snowboard musi poczekać). Basen, joga, stretching, podnoszenie lekkich ciężarów oraz rowerek stacjonarny (polecam ten z szerokim siodełkiem – oglądam seriale i pedałuje – bajka). Kiedy ćwiczę, to czuję się zdrowa, silna i piękna. Nie zrzędzę i nie mam huśtawek nastrojów, pewnie dzięki endorfinom, które wydzielają się podczas treningu.

IMG_0475

Czasem nie mam ochoty na trening i wtedy odpuszczam, ale też wiem, że dzięki aktywności wyglądam ok. Ostatnio przeczytałam, że w 8 miesiącu powinnam przypominać wieloryba, a ja na szczęście czuję się jak skoczny torbacz z pełną torbą oczywiście.

No to niech moc będzie z nami!!

Posted in Blog, Mama and tagged , , .

4 Comments

  1. ĆWICZENIA W CIĄŻY TO NIE TYLKO DOBRE SAMOPOCZUCIE PODCZAS JEJ PRZEBIEGU LECZ KUMULACJA SIŁ POTRZEBNYCH PODCZAS PORODU WIEM TO PO SOBIE URODZIŁAM DWOJE KOCHANYCH MALUSZKÓW I TO DZIĘKI WCZEŚNIEJSZEJ AKTYWNOŚCI FIZYCZNEJ I CO ZA TYM IDZIE WIĘKSZEJ WYDOLNOŚCI ORGANIZMU PORODY BYŁY ŁATWIEJSZE A BÓL Z NIMI ZWIĄZANY DO WYTRZYMANIA.WSZYSTKIM KOBIETOM W CIĄŻY POLECAM NIE REZYGNUJCIE Z RUCHU NIE ZALEGAJCIE NA KANAPIE Z KOLEJNĄ PORCJĄ LODÓW TYLKO WYGODNE BUTY I NA SPACER-OPCJA MINIMALNA :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *