IMG_1155-2

automotywacja i samodyscyplina czyli jak żyć…

Rozmawiałam ostatnio z przyjaciółką na temat automotywacji i samodyscypliny. Zastanawiałyśmy się nad złotymi zasadami, które pomogą każdemu zmotywować się do działania i mam jeden wniosek.
Nic nie róbcie!! Nie motywujcie się do działania i odrzućcie samodyscyplinę, bo jeszcze coś osiągniecie, a wtedy wszyscy przestaną Was lubić.

Żart oczywiście!!
Najważniejsze to nie myśleć o tym co pomyślą o nas inni i działać.
Moje patenty są w miarę proste. Przestrzegam kilku reguł i muszę przyznać, że efekty są coraz lepsze.

IMG_0805

WCZESNA POBUDKA
Pierwsza zasada, może się wydać dość kontrowersyjna (szczególnie dla takich śpiochów jak ja). Wstaję wcześniej tzn. nastawiam budzik godzinę wcześniej niż normalnie i od razu wstaję. Bez ociągania i przestawiania zegarka. Dzięki temu mam dodatkową godzinę dla siebie, dzień dłuższy i nieodparte wrażenie, że działam efektywniej i robię więcej.

MUZYKA
Natychmiast odpalam też ulubioną muzykę, oczywiście taką, która mnie pobudza. Muzyka to moje lekarstwo na całe zło. Pomaga w spadkach energii, dodaje siły podczas treningu i pozytywnie nakręca w chwilach zwątpienia.

IMG_1157

TRENING
Jak odpalę muzykę to robię kawę z mlekiem kokosowym i przez 30 minut przeglądam social media.
Następnie już nieco rozbudzona biorę się za trening.
Najlepiej ćwiczyć codziennie, tylko najważniejsze to nie przesadzić. Kluczem do sukcesu jest wybór treningu, który sprawia nam przyjemność.
Wybieram między jogą, bieganiem, siłownią, a plankami zwanymi w języku polskim deską. Namierzyłam nawet aplikację na telefon, która przez 10 minut jest naszym trenerem i pokazuje co robić, więc nie trzeba myśleć wystarczy ćwiczyć.;) Trening może wydawać się krótki, ale wierzcie mi jest efektywny.
Gdy złapiemy już bakcyla treningowego to trzeba dorzucić nowy sposób odżywiania,żeby wzmocnić efekt dobrego samopoczucia.

IMG_1145

fot. by zukography.com

DIETA BIAŁKOWO-TŁUSZCZOWA
Stosuję dietę białkowo-tłuszczową co znaczy, że jem głownie białko, tłuszcze oraz węglowodany pochodzenia roślinnego. Przepisy są łatwe, nie ma napadów głodu, ale trzeba pożegnać pieczywo, makarony i słodycze. Odpuściłam też absolutnie słodzone napoje, było łatwiej, gdy zobaczyłam w necie zdjęcie prezentujące ile cukru zawiera np. szklanka coli aaaaaaaaaaaaa!
Teraz piję wodę gazowaną z cytryną albo ogórkiem i miętą, żeby urozmaicić smak.

SPOTKANIA Z PRZYJACIÓŁMI
Energii do działania dodają mi również spotkania ze znajomymi, ale wybieram tylko pozytywnie nastawionych do życia, których działania stanowią jednocześnie dla mnie inspirację.

ZACNY WYGLĄD
Kiedy gdzieś wychodzę staram się dobrze wyglądać. Nawet kiedy mi się nie chce, to zmuszam się do wykonania lekkiego makijażu i ubrania czegoś więcej niż dres, bo wiem, że świetnie się poczuję i zgarnę kilka komplementów.

NOTES
Prowadzę również zapiski tzn. codziennie wieczorem spisuje plan na kolejny dzień.
Następnego dnia sprawdzam co udało mi się zrealizować. Wpisuję tam nie tylko obowiązki, ale również przyjemności, bo balans w życiu to podstawa. Dorzucam również cele na dany tydzień, miesiąc i rok. Jak już człowiek ma plan to łatwiej go przestrzegać i egzekwować.

NAGRODY
Na koniec, najprzyjemniejsza część programu automotywacji czyli nagrody. Za każdy zrealizowany punkt życiowego programu nagroda. Mam jedną zasadę – nagroda nie może być jedzeniem.;)
Najczęściej nagradzam się zakupami albo wyjściem do kina.
Każda forma przyjemności będzie dobra.

A Wy jakie macie patenty na życiowy sukces?;)

Posted in Blog, Lifestyle and tagged , , , , , , .

One Comment

  1. wczesna pobudka to budzik dwie godziny wczesniej i godzina walki ze soba.
    alternatywnie przeciagnac sie i zwalic na podloge, zeby zrobic brzuszki :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *